List do Parafian

Meterik, październik 2009.

Moi Drodzy,

Pośród wielu pism jakie otrzymujecie w roku pocztą te pisane po polsku są zapewne chętnie przez Was czytane nie tylko z racji języka ale i osoby nadawcy, zawsze kogoś bliskiego. Język reklamy zawsze jest taki sam w każdej wersji językowej: bezosobowy i nużący. Pisząc ten list mam przecież nadzieję, że z większością z Was znam się już na tyle, że odbierzecie jego treść bardzo osobiście i nie potraktujecie jako zwykłą reklamę Polskiej Parafii ale jej żywy głos. Pozwólcie, że jako główny odpowiedzialny za to wspólne dobro, otworzę temat do dyskusji nad istotą i zadaniami naszej parafii polonijnej, dzieląc się kilkoma uwagami.
Czym jest Parafia Polska i po co istnieje? Refleksje zbiorę w kilku punktach:
1.    Lud Boży chwali stwórcę różnymi językami. Każdy żywy organizm potrzebuje pożywienia i przestrzeni jeśli ma żyć i wydać owoce, a takie jest właśnie nasze wspólne podstawowe powołanie. Parafia też jest poddana temu prawu choć jest bytem szczególnym. Stworzona przez Chrystusa karmi się jego Słowem, Ciałem i Krwią i wtedy rzeczywiście żyje i owocuje. Składa się z ludzi których łączy coś znacznie większego niż zwykłe sąsiedztwo, praca zawodowa, sport i rozrywka. Jest miejscem w którym człowiek ma szansę takiego spotkania z Bogiem jakie nie jest możliwe w ludzkiej prywatności. Tylko wspólnie i zrozumiale przeżywana Najświętsza Ofiara Chrystusa ma moc najgłębszego łączenia nas z Bogiem i drugim człowiekiem. Jeśli w czasie pierwszej katechezy poznaliśmy kiedyś przedsmak jej piękna a teraz z niej łatwo rezygnujemy, nasze życie duchowe staje się pozorne. Rezygnując z pokarmu Mszy św wpadamy w duchową anoreksję której nie uleczy żadne bogactwo doczesne. Warto przy tym przypomnieć, że nawet ktoś czasowo uwikłany w grzech zamykający mu dostęp do Ciała i Krwi Pana może karmić się jego Słowem, którego wspólne przyjmowanie krzepi ducha daleko bardziej niż lektura w poczuciu osamotnienia i odrzucenia. Nikt nie jest w stanie obronić się przed utratą życia wewnętrznego jeśli lekkomyślnie odcina się od winnego krzewu: Chrystusa żyjącego we wspólnocie wiernych zgromadzonej na modlitwie. Zbieramy się więc co niedzielę na Mszy św. aby temu zaradzić. Ustanowienie z dn. 1 października 2009 r. nowej Parafii Polskiej w Bredzie (która obejmie zasiegiem również Tilburg) pozwoli mi na stałą niedzielną obecność w pozostałych ośrodkach; witam serdecznie mojego współbrata zakonnego ks. Sławomira Klima SChr, a wszystkich drogich mi parafian z Bredy i Tilburga zapewniam, że oddaję Was w dobre ręce.
2.    Wiara przeżywana wspólnie wyraża się w kulturze życia i ją buduje. Parafia Polska umożliwia kontakt z żywym słowem polskim i broni wartości tego słowa. Zarówno treść jak i sam sposób przekazu ukazują wartości najwyższe, które chcemy zachować : Bóg, honor, ojczyzna. Uczestnicząc w liturgii, słuchając Słowa Bożego, stajemy się ludźmi wartościowymi i porozumiewamy się ze sobą i światem na wyższym poziomie niż proponują nam to np. medialne stacje komercyjne. W ten sposób otwieramy sobie dostęp do wielowiekowej tradycji kultury polskiej i czynimy ją żywą obecnie. Mamy szansę przekazać dzieciom daleko więcej niż to, co oferuje im tzw. kultura masowa. Służą temu również organizowane w parafii zajęcia katechetyczne i szkolne, pielgrzymki, imprezy. Obecnie katecheza dla dzieci prowadzona jest w ośrodkach: Nuth, Meterik (oraz Breda i Tilburg) niebawem tez w Eindhoven. Sobotnia szkółka w Meterik zaprasza dzieci w wieku szkolnym na zajęcia co drugą sobotę, na które oprócz katechezy składają się: język polski, historia i wychowanie muzyczne, całość prowadzona przez profesjonalną kadrę nauczycieli. Dzieci świetnie bawią się na improwizowanych zajęciach sportowych, z zapałem smażą kiełbaski na ogniskach (żaden grill, naturalny ogień!). Rodzice poznaja się wzajemnie, zawiązują przyjaźnie, podobnie rzecz ma się z imprezami otwartymi jak zabawy taneczne (Meterik, 4 razy w roku) pielgrzymki (w tym roku Włochy: Rzym, Monte Cassino, Wenecja) ogniska (m.in. w rocznicę Powstania Warszawskiego) spotkania dyskusyjne w sali gminnej w Meterik (pomoc prawna, film). Tegoroczne Dożynki we współpracy z gminą Horst pokazały nas w nowym, korzystnym świetle wobec holenderskich gospodarzy. Na szczególne podkreślenie zasługuje działalność Polskiego Punktu Informacyjnego w Meterik prowadzonego ofiarnie przez p. Krystynę Górską. Liczba wiernych którzy mieli się do kogo zwrócić w potrzebie urzędowo-prawnej jest ogromna.

3. Parafia jest szczególnym środowiskiem rozwoju dzieci i młodzieży. Z prostej obserwacji życia wynika, że w warunkach emigracyjnych w Holandii oferta wychowawcza Parafii Polskiej jest unikatowa nawet na tle lokalnych parafii i szkół katolickich. Staramy się o pełny przekaz zarówno prawd wiary jak i chrześcijańskiego sposobu widzenia świata. Osobiście staram się tu podjąć nauczanie Jana Pawła II bez uprzedzeń środowisk zlaicyzowanych, paradoksalnie obecnych również w tutejszym kościele katolickim. Właściwa i pełna katecheza sakramentalna (z przygotowaniem do spowiedzi św według nauki Kościoła, godna, oparta na szacunku dla rzeczy świętych uroczystość I Komunii św. dzieci i bierzmowania) oraz nauka moralna nie uciekająca przed trudnymi wymaganiami staje się jedyną w swym rodzaju pomocą w budowaniu młodej osobowości. Parafia wspiera więc rodzinę chrześcijańską w jej trudzie wychowania a nawet uzupełnia jej braki kierując do młodych słowa wielkiego papieża: „musicie od siebie wymagać nawet wtedy, gdyby inni od was nie wymagali”.

4. Parafia Polska chroni rodaków na obczyźnie w zakresie moralnym ale również socjalnym. Posiadając osobowość prawną jest partnerem do rozmów z wieloma instytucjami państwowymi i kościelnymi w Holandii. Wielokrotnie interweniowałem w przypadkach krzywd moralnych i materialnych swoich parafian mając świadomość, że reprezentuję szerokie środowisko polskie nie tylko zaś samego siebie. W wielu wypadkach zdążam przed oficjalnymi przedstawicielami państwa polskiego. Parafia jest przy tym głosem niezależnym, wolnym, nie uwikłanym w zależności które samym poszkodowanym często zamykają usta. Jest głosem wolności, prawdy i sprawiedliwości społecznej; wspomnę w tym miejscu raz jeszcze ubiegłoroczną wizytę holenderskiego ministra pracy w Meterik, pana P.H. Donnera który przyjął zaproszenie Parafii Polskiej i mógł usłyszeć od nas bezpośrednio to, co chce ukryć wielu nieuczciwych pracodawców zatrudniających Polaków. Od tej pory nasze kontakty z różnymi instytucjami holenderskimi nabrały nowego kształtu, sprawa ma swój ciąg dalszy.

5. Parafia Polska służy prawidłowej integracji polsko – holenderskiej na zasadzie wzajemnego poznania i równouprawnienia. Zachowując własną tożsamość dzięki wierze chrześcijańskiej wyrażanej w duchu ojczystym najlepiej włączamy się w środowisko lokalne: słuszna duma z własnej tradycji pomaga drugiej stronie odnaleźć własną; w rodzinach mieszanych jest to gwarancją partnerskiego dialogu i wzajemnym ubogaceniem. Zawsze wtedy okazuje się, że posiadamy wspólne chrześcijańskie korzenie i możemy się rozumieć na najgłębszym poziomie.

Zapraszam do uzupełnienia tej listy spostrzeżeń, bardzo chętnie przywitam Wasze reakcje zwrotne, chociaż być może nie zdołam na każdą indywidualnie odpowiedzieć. Zależy mi jednak na poruszeniu i zjednoczeniu Waszych serc w służbie Bogu i ojczyźnie, mądrym patriotyzmie zarówno Polaków jak i Holendrów.

Dziękuję wszystkim angażującym się w życie naszej parafii, rozumiejących i współtworzących jej wartość; cieszę się, że praca społeczna daje Wam dużo satysfakcji. Wiem też, że każdy uczestnik Mszy sw w języku polskim przeżywa ją na obczyźnie niejako podwójnie, ciesząc się ze wspólnoty z rodakami która bez elementu duchowego jest na co dzień przyczyną wielu rozczarowań. Zwracam się do wszystkich rozgoryczonych polską rzeczywistością do włączenia się w tworzenie nowej wspólnoty poprzez intensywna pracę wewnętrzną nad sobą i bezinteresowne działania społeczne. Jeśli szukasz tylko siebie i polepszenia swego prywatnego bytu, nie dziw się, że spotkania z myślącymi podobnie są dla ciebie przykre. W Parafii Polskiej masz szansę z jednej strony odnaleźć siebie na głębszym poziomie a z drugiej ofiarować siebie tak, że Twój wysiłek na pewno nie będzie zmarnowany, nawet jeśli ten czy ów rodak go nie doceni. Bóg jest naszą nagrodą i w swojej parafii stawia nam na drodze wielu ludzi myślących i czujących podobnie.

Nie narzekajmy pochopnie na Polskę; kiedy 70 lat temu nasi sąsiedzi wydali na nas wyrok śmierci, wskutek strasznej wojny straciliśmy zbyt dużo ludzi szlachetnych, by teraz bez nich i etosu służby Bogu i ojczyźnie, którego nie byli w stanie nam należycie zaszczepić, budować spokojny byt. Ta dziejowa krzywda jeszcze długo będzie dawała znać o sobie w naszym życiu społecznym. Niech jednak po odzyskaniu wolności Polacy nie rozmienią swych wielkich talentów na rzeczy małe, wyłącznie prywatne, ale uczą się odzyskiwać zrabowane skarby ducha. Parafia Polska jest w tej walce środowiskiem o wyjątkowym znaczeniu. Serdecznie do niej zapraszam zarówno rodaków mieszkających w Holandii na stałe jak i przejściowo; zapraszam również naszych przyjaciół Holendrów, gospodarzy tej ziemi, by pomogli nam nawiązać do swoich najlepszych dawnych tradycji: pracowitości i skromności w służbie Bogu i swej rodzinie; ze swej strony chcemy pomóc Wam na nowo je odzyskać.

Na koniec kwestia której ominąć się nie da, ponieważ parafia nie jest bytem wyłącznie duchowym; nie ukrywam, że wskutek braku finansów Parafia Polska z siedzibą w Meterik może niebawem zakończyć swój byt. Wierzę, że uda się jednak temu zaradzić i serdecznie o to Was proszę. Oto stan obecny oraz propozycje na przyszłość:

  1. do tej pory ja sam i moi poprzednicy otrzymywaliśmy dotacje ze strony holenderskich organizacji pozarządowych na działalność wśród Was. Od początku przyszłego roku kończą się wszystkie. W okresie wrzesień 2008 r. – wrzesień 2009 r. wpływy były następujące:
    Tabela1

  2. biskupi diecezji Roermond oraz Den Bosch gdzie mieszkamy, stwierdzają jednoznacznie, że nie udzielą nam żadnej pomocy: chcemy mieć Polską Parafię, musimy utrzymać ją sami. Podobne prawo odnosi się do każdej z parafii holenderskich, ale te posiadają często źródła dla nas niedostępne: nieruchomości, grunty, zapisy spadkowe, renty.

  3. szacunkowo potrzebujemy ok. 60.000 tys. euro rocznie na zwykłe funkcjonowanie parafii. Konkretnie wydatki w okresie wrzesień 2008 r. – wrzesień 2009 r. kształtowały się następująco:
    Tabela 2

Niestety, niewiele jest tu możliwości cięcia wydatków; np. pracując oficjalnie w Holandii muszę otrzymywać pensję (ustalono ją na poziomie ustawowego minimum) a pracodawca (Parafia Polska) ma obowiązek uiszczenia podatku od niej.

  1. bardzo dziękuję za dotychczasowe ofiary składane na tacę i przy okazji posługi duszpasterskiej: z wyjątkiem zwyczajowej kolędy przekazuję je wszystkie do kasy parafialnej; razem z wpłatami bankowymi (składka roczna) pokrywają mniej więcej połowę stałych wydatków naszej parafii.

Wnioski:

  1. najwłaściwszym sposobem zaradzenia tej sytuacji będzie wzięcie odpowiedzialności za Parafie Polska przez wszystkich, którzy do niej należą; zwracam się tu zwłaszcza z apelem do tych z Was, którzy czują się bardziej związani z parafia macierzystą w Polsce niemniej korzystają z dóbr tutejszej: macie pełne prawo do mnie jako duszpasterza a ja do Was; zapewniam, że ciężko zarobiony grosz szczerze ofiarowany sprawie Bożej zwróci się w sytuacjach gdzie nie pomagają już żadne pieniądze. Nikt też w Parafii Polskiej nie odważy się go zmarnować.

  2. proponuję każdemu pracującemu z Was przekazanie na parafię wartości ¼ – ½ godziny swojej pracy na tydzień. Uważam to za godziwą stawkę dla korzystającego z liturgii w ogrzanym i przygotowanym kościele z autentycznym kapłanem przy ołtarzu, który słucha waszych spowiedzi i prowadzi katechezę. Pamiętajmy, że nie dysponując własnym kościołem musimy każdorazowo zapłacić za jego wynajem.

  3. koniecznym uzupełnieniem budżetu jest składka roczna w wysokości 0,5% – 1% dochodów w ciągu roku. Stawka jest orientacyjna (w parafiach holenderskich 1%) i sami dostosujecie ją do swych możliwości i przekonań. Przelew bankowy jest tu chyba najprostszym rozwiązaniem, można też udzielić pełnomocnictwa do automatycznego odpisu raty miesięcznej. Składka roczna nie jest warunkiem przynależności do parafii niemniej bardzo o nią proszę: bez niej nie przetrwamy. Jeśli udało by się nam stworzyć taki system sponsorowania wspólnego dobra jakim jest Parafia Polska każdy będzie mógł odczuwać satysfakcję z przełamania niedobrego mitu o nieumiejętności działań wspólnych wśród Polaków. Są one przecież możliwe nie tylko w czasie najwyższych zagrożeń ale i pokoju; sądzę, że wielka powściągliwość narodowa w kwestii zbiórek finansowych nie bierze się u wielu z braku ofiarności ale z niewiedzy co do celów i obawy przed defraudacją grosza przez nieuczciwych. Bywają też tacy ale poza parafią i nie do nich ten list. Chcę przypomnieć, że w odróżnieniu od parafii miejscowych nie wyznaczam żadnych taryf za posługę sakramentalną, która jedynie stwarza okazję do złożenia ofiary na parafię, ale jej nie zakłada. Nie pobieram żadnych opłat za katechezę dzieci, młodzieży a także narzeczonych (w tym roku co najmniej 150 osób) oraz uroczystość I Komunii św. itd. Uważam wszakże, że utrzymanie Parafii Polskiej jest sprawą honoru każdego z jej członków nawet jeśli korzystają z jej dóbr sporadycznie. Proszę więc teraz o wpłaty na rok 2009 dla zbilansowania tegorocznego budżetu; z nowym duszpasterzem Bredy i Tilburga ustaliłem, że zachęcę również moich dotychczasowych parafian z tych okolic o dołączenie się jeszcze do tej akcji. Bardzo wszystkim dziękuję.

Decydując się na powyższe rozwiązanie spokojnie zaradzimy naszym potrzebom i damy świadectwo jedności. Samowystarczalność Parafii Polskiej będzie też wizytówką każdego z Was w świecie, a ja sam będę mógł uniknąć lekceważących uwag pod adresem Polski ze strony tych, którzy nie rozumieją jej wspaniałej historii i obecnego znaczenia. Jeśli chcemy być w Holandii postrzegani nie jako tania siła robocza ale pełnoprawni obywatele europejskiej wspólnoty musimy dać wyraz naszej wartości nie tylko przez indywidualną karierę ale przez wspólne działania. Będąc członkiem Polskiej Parafii i tworząc jej byt duchowy i materialny szybko przekonasz się o własnej wielkiej wartości: jest ona przecież Bożym darem, którego trzeba też wiernie strzec.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam

ks. Bartłomiej Małys SChr

Comments are closed.